Elżbieta Radziszewska żegna się z polityką? „Standardy daleko odbiegają od tych, których według mnie w polityce powinno się przestrzegać”

Elżbieta Radziszewska krytykuje standardy tworzenia list wyborczych i żegna się z polityką. Dziękuje swoim dotychczasowym współpracownikom oraz przeprasza wszystkich, których mogła urazić swoimi wypowiedziami. To odejście z wielką klasą budzi jednak wątpliwości dotyczące zbliżających się wyborów.

Elżbieta Radziszewska rezygnuje ze startu w wyborach parlamentarnych. Posłanka Platformy Obywatelskiej była obecna w Sejmie od 1997 roku. Rozstanie z polityką poprzedziło wzruszające wystąpienie podczas środowego posiedzenia Sejmu.

Elżbieta Radziszewska żegna się z polityką

Posłanka zaczęła swoje pożegnanie od podziękowań. To odejście z polityki w wielkim stylu, motywowane różnicami etycznymi. Elżbiecie Radziszewskiej nie podobają się standardy, które obecnie panują w polityce. Podczas swojego przemówienia powstrzymała jednak gorzkie słowa i mówiła głównie o dobrych doświadczeniach, które spotkały ją w trakcie 22-letniej kariery.

– Dziękuję wszystkim posłom, posłankom, szefom mojego klubu oraz szefom partii – PO, Unii Wolności, Unii Demokratycznej, wszystkim pracownikom Kancelarii Sejmu oraz wyborcom za 22 lata sprawowania mandatu posła na Sejm – powiedziała na zebraniu Radziszewska. Zaraz potem zabrała głos w sprawie przyczyn swojej rezygnacji.

– Ponieważ standardy przy tworzeniu list do Sejmu w naszym okręgu daleko odbiegają od tych, których według mnie w polityce powinno się przestrzegać, odrzuciłam złożone mi propozycje – wyznała.

– Dziękuję wszystkim paniom i panom premierom, którzy stali na czele swoich rządów oraz współpracujących z nimi ministrom, i urzędnikom. Dziękuję również wszystkim pracownikom Kancelarii Sejmu – kontynuowała doświadczona posłanka. Wymieniła również wszystkich prezydentów RP, z którymi miała przyjemność współpracować. Byli to Aleksander Kwaśniewski, śp. Lech Kaczyński, Bronisław Komorowski oraz Andrzej Duda. Jak widać nie pominęła nawet tych wybranych spośród kandydatów innych partii.

Elżbieta Radziszewska przeprosiła również za napięcia, które mogły pojawić się po jej licznych wypowiedziach.

– W czasie pełnienia mandatu posła na Sejm [mogłam] urazić zbyt jednoznacznym osądem, słowami wypowiedzianymi w trakcie debaty sejmowej, radiowej, czy telewizyjnej, w wywiadzie czy rozmowie – wyznała w przypływie szczerości.

To pożegnanie z polityką przebiegło z dużą klasą, natomiast pozostawia jedno pytanie. Skoro sposób tworzenia list wyborczych do Sejmu wzbudził jej tak duży przeciw, czy wyborcy również powinni martwić się standardami polskiej polityki? Ocenić to będzie można już podczas wyborów parlamentarnych w październiku bieżącego roku.

źródło: pikio.pl

Share