„Katoliku, wyrzuć to!” Bulwersujące słowa na kopertach organizacji UNICEF.

List, który otrzymał jeden z użytkowników Facebooka, szybko stał się bardzo popularny. Chodzi o naklejkę, która widniała na kopercie. Bulwersujące słowa to „działanie na szkodę fundacji” – czytamy na stronie UNICEF.

List z dziwną naklejką znalazł w swojej skrzynce jeden z darczyńców, który wspiera organizację UNICEF. Postanowił zrobić zdjęcie wysyłce, a następnie opublikował je w sieci. Na naklejce jej anonimowy autor zachęcał wszystkich, aby nie wspierali organizacji UNICEF, bo jest niekatolicka. Internauci nie mogli uwierzyć własnym oczom. Sprawa została już jednak wyjaśniona, a wszystko dzięki szybkiej reakcji mediów i, przede wszystkim, internautów.

List z naklejką zachęcającą katolików do zaprzestania wspierania organizacji UNICEF

UNICEF to organizacja niekatolicka? Według autora naklejki, którą znalazło na swoich przesyłkach setki darczyńców, tak. Z tego powodu nie należy jej rzekomo wspierać. Choć ciężko w to uwierzyć, to jednak sprawa ta wydarzyła się naprawdę, co potwierdziło w Internecie setki osób, które także otrzymały podobne koperty. Tajemnicze naklejki z treścią „Katoliku, wyrzuć to. Fundacja niekatolicka” nagłośniły media, dzięki czemu szybko udało się ustalić to, kto jest ich autorem.

Serwis FAKT24 dotarł do firmy Speedmail, która zajmuje się wysyłką listów i paczek organizacji UNICEF. Okazało się, że to właśnie jeden z pracowników stoi za przylepianiem naklejek do listów. Firma zachowała się jednak wzorowo i natychmiast po ustaleniu osoby odpowiedzialnej za ten, bądź co bądź karalny z mocy prawa czyn, zwolniła ją w trybie natychmiastowym.

– Firma nie akceptuje żadnych przejawów zachowań ksenofobicznych – mówi w rozmowie z FAKT24 Beata Dybka (reprezentująca firmę Speedmail).

Sprawa ta rozpoczęła jednak w sieci dyskusję, która trwa nadal. Czy faktycznie UNICEF jest niekatolicki? Organizacja jest tolerancyjna dla wszystkich wierzeń i nie utożsamia się z jedną, konkretną religią, jednak to, co robi, jak najbardziej wpisuje się w szeroko pojęte katolickie „miłosierdzie”. W końcu firma od lat pomaga m.in. ubogim, chorym i cierpiącym z krajów tzw. „trzeciego świata”. Nazywanie jej więc niekatolicką tylko dlatego, że w zarządzie nie ma księży jest zdaniem internautów niedorzeczne.

źródło: pikio.pl

Share