Która branża zyska najwięcej po zamknięciu sklepów Tesco?

Sieć sklepów Tesco powoli znika z mapy Polski. Po likwidacji jednego z największych punktów handlowych ręce wyciągają nie konkurenci marki, a inne firmy. Wszystko za sprawą rozkwitu obiektów, których rozwój napędzają rosnące wydatki Polaków na remonty.

W związku z likwidacją hipermarketów Tesco najwięcej zyskają właściciele z produktami budowlanymi i wyposażeniem wnętrz. W Polsce coraz częściej możemy spotkać obiekty z kategorii DYI (ang. Do It Yourself), czyli po prostu ,,zrób to sam”. Sklepy te należą najczęściej do takich sieci jak Leroy Merlin, Castorama czy Obi.

Ci pierwsi zgłosili ostatnio do UKOIK wniosek, w którym zadeklarowali chęć przyjęcia trzech budynków po hipermarketach Tesco. Hale znajdują się w Gorzowie Wielkopolskim, Gdyni i Bydgoszczy. Planowane pojawienie się nowych hipermarketów pod ich szyldem to 2021 rok.

Aby otworzyć hipermarket z prawdziwego zdarzenia trzeba znaleźć do tego sporą działkę. Jak się okazuje, to nie lada wyzwanie, bowiem standardowy hipermarket budowlany powinien mieć między 10 a 15 tys. metrów kwadratowych. W takim przypadku nie dziwi fakt, że sklepu z branży wnętrzarskiej czy budowlanej stoją w kolejce po pozostałości z sieci sklepów Tesco. Mają także ułatwione zadanie z tego względu, że nie mają bezpośrednich konkurentów w postaci sklepów spożywczych, których już nie ma sensu otwierać.

Nieoficjalne źródła podane przez ,,Gazetę Wyborczą” donoszą, że Castorama zainteresowana jest halą po hipermarkecie Tesco w Olsztynie. Chcieliby otworzyć tam swój pierwszy sklep. Firma w tym momencie posiada 78 obiektów w całej Polsce.

Sieć OBI na razie nie wyraziła chęci zakupu pozostałości po Tesco, ale to może się oczywiście zmienić. Firma w ostatnich latach rośnie dość intensywnie, przejęła już kilkadziesiąt lokalizacji po sieci Praktiker, która z 2017 roku ogłosiła upadłość.

W Polsce obecnie trend na markety z kategorii ,,zrób to sam” jest coraz większy. Klienci chętnie odwiedzają kilka hipermarketów, które znajdują się w pobliżu, zanim zdecydują się na zakup np. okien do swojego domu. Od jakiegoś czasu tracą hipermarkety spożywcze. Ludzie obecnie chętniej odwiedzają dyskonty czy mniejsze sklepiki.

Sieci DYI są teraz na topie, ponieważ Polacy coraz chętniej szukają artykułów budowlanych i wyposażenia wnętrz. Jest to następstwem bardzo dobrej sytuacji na rynku mieszkaniowym oraz kredytów konsumpcyjnych. Dodatkowym bodźcem może być również poprawa sytuacji finansowej polskich rodzin. Transfery socjalne spowodowały, że Polacy coraz częściej szukają poprawy warunków mieszkaniowych.

.

.

.

To danie rozgrzeje Cię w zimny dzień! TO DANIE ROZGRZEJE NAWET W NAJZIMNIEJSZY DZIEŃ. WIEPRZOWINA RODEM Z PODHALA!

Zobacz także: ZAMIESZANIE W KIOSKACH. ILE W KOŃCU ZAPŁACIMY ZA GAZETY W LISTOPADZIE?

KM

Share