To rozczarowujące, jak została potraktowana dziewczyna, która miała odwagę powiedzieć, że dosypano jej czegoś do drinka

Nastolatka została koszmarnie potraktowana po tym, jak z trudem przeżyła wieczór w klubie. Twierdziła, że dosypano jej czegoś do drinka i mogło skończyć się to tragicznie. Zostały do niej skierowane bulwersujące słowa, a internauci stanęli murem za dziewczyną.

.

Nastolatka chciała jedynie trochę się rozerwać i spędzić czas z przyjaciółmi. Ten dzień miał obfitować w same przyjemności – dobre towarzystwo, muzyka i smaczne drinki. Sprawy przyjęły jednak nieoczekiwany obrót, a ostatecznie dziewczyna poczuła się jak najgorszy śmieć.

Nastolatka była przekonana, że ktoś chciał ją wykorzystać

Zdawałoby się, że udając się w miejsce publiczne wraz z zaufanymi przyjaciółmi można czuć się całkowicie bezpiecznie. Niestety w klubach na młode dziewczyny na każdym kroku czyhają same niebezpieczeństwa.

Przekonała się o tym 19-letnia Shantel Smith z Australii, wybierając się do Rapture w Perth. W pewnym momencie zabawy poczuła się koszmarnie źle. Nadal jest przekonana o tym, że ktoś musiał dosypać jej czegoś do drinka lub wrzucić pigułkę gwałtu.

Shantel mówi, że przed przyjściem na imprezę nie była pijana – wypiła 2-3 drinki. W klubie wypiła jednego i to po nim poczuła się źle.

– Przez następne 2,5 godziny byłam nieprzytomna, wymiotowałam i miałam inne symptomy, jakie wywołuje pigułka gwałtu (…) Po rozmowie ze znajomymi o tym, co się stało dowiedziałam się, że podobna sytuacja przydarzyła się w Rapture dwóm innym moim koleżankom w ciągu ostatnich kilku tygodni.

Wieści szybko się rozchodzą i chciałam wam o tym powiedzieć, abyście mogli wprowadzić dodatkowe środki ostrożności w celu uniknięcia takich sytuacji. Na szczęście sama mam dobrych przyjaciół, którzy się mną zaopiekowali – napisała Shantel na profilu Facebook’owym klubu.

Władze klubu zareagowały skandalicznie

Odpowiedź klubu była równie długa, jak i skandaliczna. To, co napisał menadżer „imprezowni” zbulwersowało internautów, którzy zdecydowanie przyznali rację dziewczynie.

– Jaki masz dowód na to, że do twojego drinka coś dosypano? Dlaczego ktokolwiek chciałby dosypać ci coś do drinka? Zgłosiłaś się do szpitala i miałaś płukanie żołądka na dowód? Czy ty i twoi znajomi regularnie doświadczacie takich sytuacji?

Czy oczekujesz, że ochroniarze w klubie będą przez całą noc trzymali twojego drinka? Myślisz, że byliby w stanie powstrzymać cię przed wypiciem drinka, do którego coś dosypano? Czy jesteś warta tego, aby dosypać ci coś do drinka?

Naszym zdaniem to naciągana historyjka i nie wierzymy, żeby ktokolwiek był tak głupi, żeby marnować pieniądze na dosypywanie komuś czegoś do drinka – brzmiała odpowiedź szefa klubu.

Sprawa wywołała ogromne oburzenie, a na klub posypały się gromy oraz złe oceny. Wiele osób przyznało, że słyszało o jeszcze większej ilości takich sytuacji. Obecnie klub oceniono na 1,1 na 5 możliwych punktów.

– To rozczarowujące, jak została potraktowana dziewczyna, która miała odwagę powiedzieć, że dosypano jej czegoś do drinka. Mam nadzieję, że kobiety będą wystrzegać się tego miejsca i nie będą bawić się w tym klubie – tak brzmiał jeden z setek komentarzy.

Źródło: pikio.pl

Share