Prawicowy portal już wziął się za Olgę Tokarczuk. Sugeruje, czym pisarka zajmie się po zdobyciu Nobla

Sukces Olgi Tokarczuk odnotowały media w Polsce i na świecie, ale niektórzy w nawiązaniu do wyróżnienia dla Polki, postanowili snuć teorie spiskowe. Prawicowy portal wpolityce.pl sugeruje, że pisarka „z międzynarodowym mandatem będzie mogła sprawniej pisać naszą historię na nowo”.

.

„Taka wizja Polski podoba się światu! Taka jest promowana i nagradzana najwyższymi nagrodami. Nobel literacki dla Olgi Tokarczuk wpisuje się w ten nurt. Z międzynarodowym mandatem będzie mogła sprawniej pisać naszą historię na nowo, jako kraju kolonizatorów, właścicieli niewolników i morderców Żydów” – to początek artykułu na łamach wpolityce.pl. Podpisała się pod nim Marzena Nykiel, redaktor naczelna portalu.

Dalej przypomniano, że Tokarczuk podpisała „Manifest Niepodległej”. „Niby apolityczny, a jakże skrajnie osadzony w opozycyjnych realiach walki z rządem Zjednoczonej Prawicy” stwierdzono. Wspomniano również, że pisarka agitowała na rzecz Strajku Kobiet i Czarnych Marszów.

Autorka prawicowego portalu nie ma też wątpliwości, że lewicowi artyści są dziś w cenie. Jej zdaniem Tokarczuk być może razem z Lechem Wałęsą „stanie ramię w ramię, by jeszcze bardziej mobilizować do walki o nowy świat”. A tak wygląda strona główna wpolityce.pl po tym, jak ogłoszono laureatów Literackiej Nagrody Nobla.

.

Z tekstu prawicowego portalu można wysnuć wniosek, że to objaw piętnowania Olgi Tokarczuk. Czyli tej polityki, o której ostatnio mówił Jarosław Kaczyński na konwencji w Sosnowcu. Prezes PiS otwarcie zapowiedział, że przeciwnicy jego partii „będą piętnowani”.

Ale na tym nie koniec. Na łamach wPolityce.pl znalazł się również wywiad z prawicowym dziennikarzem Witoldem Gadowskim. – Czy pani Tokarczuk ma pozytywny wpływ na popularyzację Polski? Nie sądzę – ocenił. Dodał również, że Akademia Szwedzka ma „pewne preferencje ideologiczne”.

Źródło natemat.pl

Share