Rzeki występują z brzegów, rekord dobowej sumy opadów

Pogoda. Po ulewie, która przeszła w sobotę nad Śląskiem, służby miały pełne ręce roboty. Najwięcej pracy strażacy mieli zdecydowanie w Katowicach. Zalane zostały drogi, domy zostały podtopione, woda wdarła się też do centrów handlowych i szpitali.

Pogoda. Służby wciąż walczą ze skutkami ulewy w Katowicach, jednak sytuacja jest już opanowana (PAP, Fot: Andrzej Grygiel)

Gwałtowne ulewy, które przeszły w sobotę przez Polskę, zdecydowanie najbardziej uderzyły w Śląsk. Na terenie województwa zanotowano 409 interwencji strażaków. Ponad połowę odnotowano w samych Katowicach – podaje PAP. Z powodu szkód wywołanych ulewą, z domu handlowego Supersam ewakuowano tysiąc osób.

2 metry wody obok IKEI

Woda zalała tunel pod rondem im. gen. Ziętka. Głębokość rozlewiska obok IKEI miała około 2 metry. Garaże przy ulicy Saint Etienne zostały zalane na 1,5 m. Podtopiono 27 samochodów i 6 motocykli – informuje dziennikzachodni.pl. Na wypadek nagłego powrotu ulewy strażacy umacniali wały na rzece Rawa.

W jednym z miejsc woda sięgała 2,45 m, gdzie zwykle nie przekracza 50 cm. Służby na bieżąco wypompowują też wodę z piwnic.

W Katowicach zamknięto sporo ulic: Geoppert-Mayera, Dudy-Gracza, Chorzowską, Murckowską, Kościuszki, Graniczną i Pszczyńską. Przez kilka godzin odcięty od prądu był Szpital Zakonu Bonifratrów. Oddziały OIOM i noworodków korzystały z zasilania z agregatorów dostarczonych przez strażaków.

Woda zalała również blok operacji okulistyki w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym. W szpitalu przy ul. Raciborskiej woda wdarła się do szybu windowego.

Rzeki występują z brzegów, rekord dobowej sumy opadów

Strażacy sporo pracy mieli też w innych miastach m.in. w Częstochowie, Bytomiu czy Chorzowie. W Będzinie z powodu niekorzystnych warunków na drodze doszło do kilku kolizji. W Sosnowcu deszcz uszkodził remontowany odcinek DK94. W Zawodziu rzeka wystąpiła z betonowych brzegów.

W ciągu pół godziny na Śląsk spadło tyle opadów, ile normalnie spada w całym lipcu przez kilka lat. Pobity został rekord dobowej sumy opadów z 1972 r. Tak silnego opadu w Katowicach nie było od momentu, w którym prowadzone są pomiary – informuje Damian Dąbrowski, meteorolog-hobbysta z 30-letnim stażem. Mimo że cały czas trwa usuwanie skutków nawałnicy, sytuacja jest już w dużej mierze opanowana.

Share